
PODRÓŻNICZE KADRY
- pełne obrazów, historii i opisów
Październik 2018
Praga i Ołomuniec
Praga – miasto, które gra
Praga należy do tych europejskich miast, w których historia nie zamknęła się w muzeach. Gotyckie wieże, barokowe pałace, brukowane uliczki i czerwone dachy tworzą niemal teatralną scenerię, przez którą nieustannie przepływają tłumy turystów. Najlepiej widać to na Moście Karola, łączącym Stare Miasto z Malą Straną. Budowę mostu rozpoczęto w 1357 roku za panowania Karola IV, ale jego słynne barokowe posągi pojawiły się znacznie później. Dziś między rzeźbami świętych występują uliczni muzycy, malarze i artyści, a most jest nie tylko zabytkiem, lecz także jedną z najbardziej niezwykłych scen koncertowych Europy. Praga ma również swoje współczesne turystyczne tradycje. Na przykład trdelník – słodkie ciasto pieczone na obracającym się wałku, sprzedawane jako „staroczeski przysmak”. W rzeczywistości jego korzenie prowadzą do innych części Europy Środkowej, a w praskim krajobrazie pojawił się na dobre dopiero wraz z rozwojem masowej turystyki. I może właśnie w tym tkwi urok Pragi: średniowieczne mury, barokowe figury, muzyka rozbrzmiewająca nad Wełtawą i współczesne życie, które nieustannie dopisuje do miasta nowe rozdziały.

Ołomuniec – gdzie astronomiczny zegar sławi socjalizm
Ołomuniec, dawna stolica Moraw, bywa nazywany małą Pragą. Ma piękne place, barokowe kościoły, wspaniałe kamienice i znacznie mniej turystów niż czeska stolica.
Na Górnym Rynku wznosi się monumentalna Kolumna Trójcy Przenajświętszej, jeden z najwspanialszych barokowych pomników Europy Środkowej. Budowano ją przez kilkadziesiąt lat, a jej uroczystego poświęcenia w 1754 roku byli świadkami cesarzowa Maria Teresa i jej mąż Franciszek I. Od 2000 roku kolumna znajduje się na liście UNESCO.
Jednak najbardziej osobliwym zabytkiem miasta jest zegar astronomiczny na ścianie ratusza. Jego historia sięga średniowiecza, ale obecny wygląd to pamiątka po Czechosłowacji komunistycznej.
Po zniszczeniach II wojny światowej zegar przebudowano w latach 50. w duchu socrealizmu. Zamiast tradycyjnych postaci religijnych pojawili się robotnicy, chłopi, górnicy i sportowcy. Nawet kalendarz wzbogacono o daty ważne dla komunistycznej ideologii.
Tak powstał jeden z najbardziej niezwykłych zegarów astronomicznych świata – średniowieczny wynalazek opowiadający historię XX-wiecznego socjalizmu.
Ołomuniec jest więc miastem, w którym cesarska świetność Habsburgów spotyka się z osobliwym dziedzictwem komunizmu. I właśnie dlatego warto go zobaczyć.
W Ołomuńcu na Fiszplacu…
Ołomuniec ma jeszcze jedno, zupełnie nieoczekiwane miejsce w polskiej kulturze – za sprawą starej, niecenzuralnej piosenki żołnierskiej z czasów cesarza Franciszka Józefa:
„W Ołomuńcu na Fiszplacu, gdym na warcie, kurwa, stał…”
Pieśń, utrzymana w rubasznym duchu przypominającym przygody dobrego wojaka Szwejka, była częścią folkloru żołnierzy armii austro-węgierskiej, w której służyli również Polacy z Galicji.
Co ciekawe, słynny Fiszplac jest dziś niemal zagadką. Nazwa wiązała się z dawnym miejscem zbiórki wojsk, ale trudno wskazać jeden plac, który jej odpowiadał.
Piosenka zyskała taką popularność, że jej ślady odnajdujemy nawet w świecie literatury. Podczas wizyty Sławomira Mrożka w Ołomuńcu miejscowi studenci zorganizowali podobno spontaniczną manifestację na jednym z miejsc kojarzonych ze słynnym Fiszplacem.
I tak oto Ołomuniec, miasto barokowych kościołów, cesarskich pomników i astronomicznego zegara, zapisał się również w historii polskiego, zdecydowanie niewyszukanego humoru.









