
PODRÓŻNICZE KADRY
- pełne obrazów, historii i opisów
Marzec 2023
Panama City, Panama
Panama – kraj między dwoma oceanami
Panama to jeden z tych niewielkich krajów, których znaczenie na mapie świata jest nieproporcjonalnie wielkie do ich powierzchni. Wąski pas lądu łączy Amerykę Północną z Południową, a jednocześnie oddziela Ocean Atlantycki od Spokojnego. To właśnie położenie zdecydowało o historii Panamy, jej bogactwie, burzliwych dziejach i niezwykłej roli w światowym handlu.
Zanim pojawili się Europejczycy, ziemie te zamieszkiwały liczne społeczności indiańskie. Na początku XVI wieku dotarli tu Hiszpanie, a w 1513 roku Vasco Núñez de Balboa przeszedł przez Przesmyk Panamski i jako pierwszy Europejczyk zobaczył od strony Nowego Świata ogromne wody Oceanu Spokojnego.
Panama szybko stała się jednym z najważniejszych punktów hiszpańskiego imperium kolonialnego. Przez przesmyk transportowano złoto i srebro z Peru, które następnie statkami płynęły do Europy. Bogactwa przyciągały jednak nie tylko kupców, ale również piratów.
Przez niemal cały XIX wiek Panama należała do Kolumbii. Niepodległość uzyskała dopiero w 1903 roku, przy zdecydowanym wsparciu Stanów Zjednoczonych, zainteresowanych budową kanału między oceanami. Wkrótce rozpoczęła się inwestycja, która na zawsze zmieniła losy kraju.
Dzisiaj Panama City jest miastem niezwykłych kontrastów. Nad zatoką wyrasta las szklanych wieżowców, luksusowych apartamentowców, hoteli i biurowców, przypominający panoramę Miami. Kilka kilometrów dalej stoją kolonialne kamienice, stare kościoły i pozostałości hiszpańskich fortyfikacji.
Nowoczesne centrum finansowe, historyczna zabudowa i jeden z najważniejszych kanałów żeglugowych świata tworzą razem obraz kraju, który od pięciu stuleci żyje dzięki swojemu położeniu.
Casco Viejo – kolonialna Panama
W 1671 roku angielski korsarz Henry Morgan zaatakował i zniszczył hiszpańską Panamę. Miasto postanowiono odbudować w bezpieczniejszym miejscu, na niewielkim półwyspie otoczonym wodami Pacyfiku. Tak w 1673 roku powstało Casco Viejo, czyli Stare Miasto.
Przez kolejne stulecia było ono administracyjnym, religijnym i handlowym centrum Panamy. Powstawały kościoły, klasztory, rezydencje kupców i urzędników, eleganckie place oraz kamienice z charakterystycznymi drewnianymi balkonami. Hiszpańska architektura kolonialna mieszała się z późniejszymi wpływami francuskimi i karaibskimi.
Dzisiaj Casco Viejo znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wąskie uliczki, kolorowe fasady, kute balustrady, dziedzińce i zabytkowe świątynie tworzą jeden z najpiękniejszych historycznych zespołów miejskich Ameryki Środkowej.
Ale Casco Viejo ma również drugie oblicze. Obok pieczołowicie odrestaurowanych kamienic, eleganckich restauracji i butikowych hoteli stoją budynki opuszczone, z odpadającymi tynkami, zniszczonymi balkonami i roślinnością wyrastającą ze ścian.
To niezwykły kontrast: miasto odzyskujące dawną świetność, a jednocześnie wciąż noszące ślady wieloletnich zaniedbań.
Z nadmorskich promenad Casco Viejo roztacza się widok na zupełnie inną Panamę — nowoczesną panoramę wieżowców, które wyrosły po drugiej stronie zatoki. Trudno o bardziej wymowny obraz spotkania kilku stuleci historii.


Bazylika Santa María la Antigua – świadek trzech stuleci
Monumentalna katedra przy Plaza de la Independencia jest jednym z najważniejszych zabytków Casco Viejo. Jej budowę rozpoczęto w 1688 roku, kilkanaście lat po zniszczeniu pierwszej Panamy przez piratów Henry'ego Morgana. Prace trwały ponad sto lat, a świątynię konsekrowano dopiero w 1796 roku.
Najbardziej charakterystycznym elementem budowli są dwie białe dzwonnice, kontrastujące z ciemną, kamienną fasadą ozdobioną figurami apostołów. Ich zwieńczenia dekorowano masą perłową pochodzącą z wód Pacyfiku — niezwykłym materiałem jak na architekturę sakralną. Katedra była świadkiem kolejnych epok: hiszpańskich rządów kolonialnych, walk o niepodległość, powstania Republiki Panamy i narodzin nowoczesnego miasta. Po wieloletniej renowacji odzyskała dawny blask, a w 2019 roku odwiedził ją papież Franciszek, który poświęcił nowy ołtarz.

Złoty ołtarz San José
W niepozornym z zewnątrz kościele San José kryje się jeden z najsłynniejszych skarbów kolonialnej Panamy — bogato złocony barokowy ołtarz. Według popularnej legendy zakonnicy ukryli go przed piratami Henry'ego Morgana, zamalowując złocenia ciemną farbą. Kiedy korsarze opuścili miasto, ołtarz miał odzyskać dawny blask.
Historia jest piękna, choć niepotwierdzona. Zachowany ołtarz datowany jest na okres późniejszy niż najazd Morgana w 1671 roku. Legenda przetrwała jednak stulecia i stała się jedną z najbardziej znanych opowieści starej Panamy.
Kapelusz panamski – słynna pomyłka
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych kapeluszy świata wcale nie pochodzi z Panamy, lecz z Ekwadoru. Delikatne, ręcznie plecione kapelusze z włókien palmy toquilla eksportowano przez Panamę, skąd wzięła się ich myląca nazwa. Światową sławę przyniosły im fotografie prezydenta Theodore'a Roosevelta, który podczas wizyty na budowie Kanału Panamskiego w 1906 roku nosił właśnie taki kapelusz. Nazwa przetrwała, choć Ekwadorczycy mają pełne prawo uważać go za własny narodowy wyrób.


Simón Bolívar i narodziny nowych państw Ameryki
Na Plaza Bolívar, w samym sercu Casco Viejo, stoi monumentalny pomnik człowieka, którego nazwisko na zawsze związane jest z historią Ameryki Łacińskiej.
Simón Bolívar (1783–1830), nazywany El Libertador — Wyzwolicielem — był przywódcą walk o niepodległość hiszpańskich kolonii w Ameryce Południowej. Urodzony w Caracas, w zamożnej rodzinie kreolskiej, stał się jednym z najważniejszych twórców nowych republik.
Na początku XIX wieku ogromne hiszpańskie imperium zaczęło się rozpadać. Wojny napoleońskie osłabiły Hiszpanię, a mieszkańcy kolonii coraz głośniej domagali się samodzielności. Bolívar poprowadził kampanie wojskowe, które przyczyniły się do wyzwolenia terenów dzisiejszej Wenezueli, Kolumbii, Ekwadoru, Peru i Boliwii.
Ale jego ambicje sięgały znacznie dalej. Marzył o wielkiej federacji niepodległych republik, zdolnej przeciwstawić się wpływom europejskich mocarstw i Stanów Zjednoczonych.
Pierwszym krokiem była Wielka Kolumbia, utworzona w 1819 roku, obejmująca ostatecznie obszary dzisiejszej Kolumbii, Wenezueli, Ekwadoru i Panamy.
Panama odegrała w tej historii szczególną rolę.
W 1821 roku ogłosiła niepodległość od Hiszpanii i dobrowolnie przyłączyła się do Wielkiej Kolumbii. Pięć lat później, w 1826 roku, Bolívar zwołał do Panama City kongres przedstawicieli nowych republik. Chciał stworzyć sojusz polityczny i wojskowy, który zapewniłby im bezpieczeństwo i współpracę.
Kongres odbył się w dawnym klasztorze franciszkanów, niedaleko dzisiejszego pomnika Bolívara. Sam inicjator nie uczestniczył w obradach.
Wielki projekt zjednoczenia Ameryki nie powiódł się. Poszczególne państwa miały odmienne interesy, a ambicje lokalnych przywódców okazały się silniejsze od idei wspólnej federacji. W 1830 roku Wielka Kolumbia rozpadła się na odrębne republiki.
Panama pozostała jednak częścią państwa kolumbijskiego aż do 1903 roku. Wtedy, przy wsparciu Stanów Zjednoczonych zainteresowanych budową kanału między oceanami, ogłosiła niepodległość i stała się samodzielną republiką.
Tak zakończyła się długa droga Panamy od hiszpańskiej kolonii, przez federacyjne marzenia Bolívara, do własnej państwowości.
Dzisiaj pomnik na Plaza Bolívar przypomina nie tylko wielkiego wyzwoliciela, lecz także niespełnione marzenie o zjednoczonej Ameryce Łacińskiej.
Kanał Panamski – wielkie marzenie inżynierów
Przez stulecia statki płynące z Atlantyku na Pacyfik musiały opływać całą Amerykę Południową, pokonując niebezpieczne wody wokół przylądka Horn. Pomysł przekopania Przesmyku Panamskiego pojawił się już w czasach kolonialnych, ale przez długi czas pozostawał jedynie marzeniem.
W 1881 roku budowę rozpoczęli Francuzi pod kierownictwem Ferdinanda de Lessepsa, słynnego twórcy Kanału Sueskiego. Przedsięwzięcie zakończyło się katastrofą. Tropikalne ulewy, osuwiska, błędy techniczne oraz epidemie malarii i żółtej febry pochłonęły tysiące istnień ludzkich i doprowadziły do bankructwa francuskiej spółki.
W 1904 roku prace przejęli Amerykanie. Zmienili koncepcję budowy, opanowali w znacznym stopniu zagrożenia sanitarne i stworzyli system śluz oraz sztuczne jezioro Gatún.
15 sierpnia 1914 roku Kanał Panamski został oficjalnie otwarty.
Było to jedno z największych osiągnięć inżynieryjnych XX wieku. Kanał skrócił drogę morską między oceanami o tysiące kilometrów, zmieniając geografię światowego handlu.
Przez dziesięciolecia znajdował się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych. Dopiero 31 grudnia 1999 roku Panama przejęła nad nim pełną władzę. W 2016 roku zakończono wielką rozbudowę, umożliwiającą przepływanie znacznie większych statków.
Miraflores – statki w wodnej windzie
Najbardziej widowiskowym miejscem obserwacji pracy kanału są śluzy Miraflores, położone niedaleko Panama City.
To tutaj można zobaczyć, jak ogromne kontenerowce wpływają do stosunkowo wąskich komór, a następnie są podnoszone lub opuszczane wraz ze zmieniającym się poziomem wody.
Cały system działa na zasadzie gigantycznej windy wodnej. Statki przepływające przez kanał pokonują różnicę poziomów około 26 metrów między oceanem a jeziorem Gatún. Woda wpływa do komór śluz dzięki sile grawitacji, bez konieczności pompowania jej do góry.
Z tarasów widokowych Miraflores można obserwować tę operację niemal z bliska. Ogromne statki, niekiedy zaledwie o kilka metrów węższe od komór śluz, przesuwają się powoli między betonowymi ścianami.
Wszystko odbywa się z zadziwiającą precyzją. Potężny kontenerowiec, który na otwartym oceanie wydaje się niemal nieograniczony przestrzenią, tutaj musi podporządkować się wymiarom kanału i pracy jego urządzeń.
To jeden z tych widoków, które najlepiej pokazują, jak wielkie możliwości daje człowiekowi inżynieria.
Przez stulecia statki musiały opływać Amerykę Południową, zmagając się ze sztormami wokół przylądka Horn. Od 1914 roku mogą pokonać tę drogę przez Kanał Panamski.
I tak historia zatoczyła koło: nasza podróż rozpoczęta rejsem wokół Hornu zakończyła się nad kanałem, który zmienił losy żeglugi między oceanami.






